Ludzka twarz organizacji

Rozmowa z Justyną Jettka, autorką projektu www.zludzkatwarza.com, która w ramach Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości  spotkała się z uczestnikami Meetup’u Management 3.0

Dlaczego biznes powinien mieć ludzką twarz? Jakie ma z tego korzyści?

W moim rozumieniu biznes odpowiada na potrzeby ludzi, stąd ludzka twarz biznesu jest czymś naturalnym. Jednak wielu osobom, biznes wciąż kojarzy się pejoratywnie, co potwierdzają też badania. Na przykład ostatni Barometr Zaufania, przygotowany przez firmę Edelman, dotyczący prezesów firm – potwierdził, że zaufanie do nich kształtuje się na poziomie 37% na świecie. Natomiast w Polsce to tylko 23%. Warto przy tym podkreślić, że z porównaniem do poprzedniego roku, nastąpił spadek o 12%.

Jestem jedną z osób, która doświadcza tego od środka, jak również na zewnątrz, choćby jako klient. Nieustanna praca z ludźmi, a przede wszystkim wsłuchiwanie się w ich głos, na każdym kroku odzwierciedla ten sam wniosek: ludzie chcą być traktowani po ludzku.

W każdej relacji zdaję sobie sprawę, że po drugiej stronie zawsze jest człowiek, a człowiek to istota rozumna.

Czy to jest korzystne, aby biznes miał ludzką twarz? To pytanie warto również zadać firmom, które doświadczyły wszelkiego rodzaju kryzysów lub mają problemy, które mogę kryzysy wywołać.

Co to znaczy, że organizacja ma swoją indywidualną naturę, o czym mówiłaś podczas spotkania? Co ją tworzy?

Indywidualna natura organizacji, to przede wszystkim odpowiedź na pytanie WHY? Kiedy firmy sięgną do idei swojego powstania, znajdą tam odpowiedź, formułującą ich istnienie. Jest to szczególnie ważne, kiedy firma traci swoje pierwotne znaczenie w oczach klientów, pracowników, generalnie wszystkich, na których jej działania mają jakikolwiek wpływ.

Wspominałaś też, że każdy może być współtwórcą organizacji. Owszem, każdy może być współtwórcą organizacji, w której pracuje i mieć realny wpływ na jej funkcjonowanie. Pracownicy mają codzienny kontakt z klientami i otoczeniem rynkowym, a zatem włączenie ich w proces decyzyjny przynosi korzyści dla firmy i jej produktów, czy usług.

Dlaczego organizacje nie potrafią same reagować na swoje problemy?

Moim zdaniem nie są dobrymi sensorami tego, co dzieje się wewnątrz i na zewnątrz danej firmy. Zarówno pracownicy, jak i klienci mają wiele podpowiedzi w postaci wszelkiego rodzaju usprawnień, kierunków rozwoju, zmian, etc., jednak ich zdanie często nie jest brane pod uwagę. Firmy w ten sposób tracą potencjał, który jest w ich zasięgu. Niejednokrotnie też więcej uwagi koncentrują na analizach konkurencji, niż swojego środowiska.

Czy kierownictwo i pracowników musi dzielić wielki dystans? Czy powinna istnieć narzucona hierarchia?

Kiedy w 2006 roku zaczynałam życie zawodowe, w pierwszych dniach pracy poczułam, że hierarchia paraliżuje wszelką inicjatywę i możliwość zmian. Uświadomiłam sobie, że na przykład niektóre decyzje mogę podjąć sama, jednak to nie mieściło się wówczas w zakresie moich obowiązków. W efekcie wiele działań trwało stosunkowo długo, a nawet przedłużało się w nieskończoność, niektóre z nich po jakimś czasie traciły sens realizacji. Pracując przez kolejne lata w różnych branżach i strukturach doświadczyłam, że ten sam problem mają niemal wszyscy pracownicy, a to wynika, mówiąc w wielkim skrócie, ze struktury hierarchicznej.

Moim zdaniem, nie tylko hierarchia na linii szef – pracownik, powinna zamienić się na partnerstwo, ale również na linii pracownik – pracownik. Mówię o tym, ponieważ w firmach stosuje się wszelkiego rodzaju podziały, które często prowadzą do rywalizacji, co jest jedną z dysfunkcji organizacji. Moja praca zawsze polegała na współdziałaniu z całą firmą, tzn. z zarządem, pracownikami, stażystami. Dzięki temu wiedziałam, że praca każdej osoby jest dla mnie równie istotna, a stanowisko, czy pozycja w strukturze, nie mają znaczenia. Dzisiaj dzielę się swoimi doświadczeniami i „z uporem maniaka” podkreślam, że jeśli damy ludziom przestrzeń, oni naturalnie zaczną ze sobą współdziałać. Jedna z takich rozmów została nagrana, z tego 50-sekundowego materiału, możecie dowiedzieć się nieco więcej na ten temat:

Zauważ, że ludzie, którzy przyszli na to spotkanie, swoim zaangażowaniem potwierdzili współdziałanie na wielu płaszczyznach. Każdy, również Ty, dał coś z siebie, za co Ci dziękuję. Była to namiastka tego, co może się wydarzyć, kiedy ludzie otrzymają realną przestrzeń do działania.

Rozmawiał, Maciej Kudła